#218: Twiggy!


Hej!

Kilka dni temu wrzuciłyśmy na fejsa razem z Asią kolejne kolabo. ;) Tym razem padło na lata 60. Temat rzeka, szczególnie jak jest się fanem makijaży z pokazów Diora -> KLIK. Ok, wiadomo, że główną rolę odgrywają tutaj oczy, róż i usta są bardzo delikatne. Przejrzałam ponownie listę ikon tych czasów no i oczywiście postanowiłam odwzorować makijaż Twiggy, dzięki której duże oczy stały się wyznacznikiem piękna.


Nie ma osoby, która nie kojarzyłaby drobnej kobiety o chłopięcej sylwetce z linią malowaną czarnym eyelinerem wzdłuż załamania powieki i domalowanymi rzęsami na dolnej powiece. No nie ma takich ludzi! :P
Chciałam, żeby mój makijaż jak najbardziej był kojarzony z tą miłą panią, ale czarny tusz to było coś tak banalnego, że nie mogłam sobie na niego pozwolić. Zmodernizowałam ten look i postawiłam na wersję, która raczej nie nadaje się na wyjścia, i przykleiłam na swoją powiekę powycinane fragmenty czarnej folii. Miałam na celu przerysowanie charakterystycznych cech tego makijażu i uważam, że całkiem dobrze to wyszło, a Wy co sądzicie? ;)




Kosmetyki, których użyłam:


Twarz:

podkład RIMMEL WAKE ME UP
korektor pod oczy INGLOT AMC
puder INGLOT AMC
bronzer KOBO SAHARA SAND
róż ESSENCE 
rozświetlacz INGLOT AMC 82

Brwi:

kredka INGLOT 21
cień INGLOT 329

Oczy:

baza INGLOT
cień INGLOT
tusz do rzęs ORIFLAME WONDERLASH 


Usta:

błyszczyk ESSENCE 





Tutaj wklejam Wam jeszcze fotkę Asi, która zrobiła piękne kocie oko, gdzie również można zobaczyć wpływ Twiggy (domalowane rzęski) :D 
Zachęcam do sprawdzenia jej prac na fp ;)




Do następnego!

1 komentarz:

  1. Twój odwzorowany makijaż bardzo mi się podoba, świetna praca

    OdpowiedzUsuń