# 142: Lana Del Rey

















Kocham ją za jej głos i makijaż, naprawdę.

Teoretycznie nie mam na co narzekać, bo śnieg nie uraczył nas w tym roku jakoś szczególnie swoją obecnością, ale mam już dosyć kurtek, tego, że jest ciągle ciemno o 17, chłodu i wszystkiego innego, co towarzyszy tej beznadziejnej pogodzie. Niech już będzie ciepło, tak dawno nie byłam w zoo ;<


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz